Polityka mieszkaniowa
Po miesiącach zmagań, pod obrady Rady Miejskiej po raz kolejny wchodzi projekt Polityki Mieszkaniowej. Rzecz sprowadza się do trzech istotnych kwestii.
1. Sprzedawać mieszkania komunalne bez ograniczeń ilościowych, czy nie?
2. Budować mieszkania komunalne czy nie?
3. Wydawać pieniądze miasta na TBS-y czy nie?
Pięćdziesięcio-dwu-stronicowe opracowanie ma niby służyć analizie tych kwestii i odpowiedzi na nie. Piszę niby, bo uważam, że miejscami wydaje mi się ono nierzetelne, a niektóre wnioski idą na przekór argumentom i przesłankom zawartym w treści opracowania. W szczególności uważam, że treść dość jasno wskazuje na celowość odpowiedzi na pierwsze pytanie: TAK, a na dwa kolejne: NIE. Autorzy prowadzą jednak swój wywód do przeciwnej konkluzji, co w mojej ocenie jest nielogiczne i nieuzasadnione. Logika i zdrowy rozsądek mogą jednak nie mieć tu wiele do powiedzenia, bo argumentem przesądzającym nie będą te wartości, a liczba rąk, które na sesji podniosą się za przyjęciem, bądź odrzuceniem tego dokumentu. A to już Prezydent Górski ma przećwiczone.
By oddać sprawiedliwość opracowanie zaawiera szereg istotnych danych i część poprawnych konkluzji. Nasz klient jednak nasz Pan i jak nasz klient nasz Pan określił wnioski, to te wnioski w taki czy inny sposób zostały przez autorów uzasadnione.
Zainteresowanych dogłębniejszym wniknięciem w temat odsyłam do
moich uwag (około 1 strona plus 4 strony cytatów z dokumentu)
oraz/lub do