Drogi - number one!
Podobnie jak we wszystkich jednostkach publicznych, tak i w Sosnowcu trwa przygotowywanie i zatwierdzanie budżetów na rok przyszÅ‚y. W budżecie “musi” zmieÅ›cić siÄ™ wszystko: - aż szkoda wymieniać, proÅ›ciej przejrzeć listÄ™ wydziałów UM - a dowiecie siÄ™ PaÅ„stwo co finansujemy poprzez podatki. NajwiÄ™ksze pozycje budżetu Sosnowca to: oÅ›wiata - ok 1/3 budżetu!; pomoc spoÅ‚eczna - ok 1/5; administracja - ok 1/10. PozostaÅ‚e pozycje to “drobnica”.
Jak ta struktura ma się do potrzeb? W oświacie dla przykładu z roku na rok ubywa uczniów, za to rosną wydatki. Pomoc społeczna - chociaż bezrobocie zmalało do połowy swego maksymalnego stanu w ciągu ostatnich lat, pozostaje mniej więcej na stałym poziomie. Administracja ma niewielką, ale za to stałą tendencję zwyżkową.
Tymczasem liczba samochodów poruszających się (rejestrowanych) w Sosnowcu, podobnie zresztą jak i praktycznie w każdym mieście w Polsce, powiększa się - w naszym mieście rocznie o 5 tysięcy pojazdów. Przez ostatnie dziesięciolecie oznacza to 50 tysięcy nowych samochodów na naszych ulicach - czyli podwojenie ich liczby! Tymczasem dróg prawie nie przybyło, niewiele też zostało poszerzonych czy przebudowanych. Wszyscy to widzimy i wszyscy tracimy na tkwieniu w korkach, na skrzyżowaniach ze światłami, szukaniu miejsca do zaparkowania, poruszaniu się ze zmniejszającą się prędkością. Nieważne czy jeździsz autobusem czy samochodem, czy w ogóle z nich nie korzystasz. Aby dowieźć chleb z piekarni do sklepu kierowca musi dojechać, aby zabrać Ci śmieci, trzeba dojechać, aby dowieźć gazety, listy - cokolwiek - trzeba dojechać. Dłuższy czas w korkach oznacza konieczność jego uwzględnienia w kosztach - czyli cenie, którą płacimy za dowolny produkt czy usługę.
Sieci dróg miejskich nie sfinansują niestety prywatni inwestorzy - tak jak dzieje się to w mniejszym lub większym stopniu ze służbą zdrowia, edukacją, sportem, kulturą, mieszkalnictwem itd. Ale chociaż powinno to być dla wszystkich jasne i oczywiste, to drogi jakoś nie mogą przebić się ze swoją ważnością do świadomości niektórych decydentów. Jeśli bowiem będziemy tracić czas i wydajność pracy na stanie w korkach, to trudno marzyć o rozwoju i wzroście, których wszyscy byśmy oczekiwali.
Drogi muszą stać się priorytetem - jeśli chcemy się rozwijać!