﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: O kulturze dotowanej i komercyjnej</title>
	<atom:link href="http://haladus.pl/2009/09/29/o-kulturze-dotowanej-i-komercyjnej/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://haladus.pl/2009/09/29/o-kulturze-dotowanej-i-komercyjnej/</link>
	<description>Krzysztof Haładus - lider PJN w Zagłębiu</description>
	<lastBuildDate>Mon, 10 Oct 2011 12:15:39 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Krzysztof</title>
		<link>http://haladus.pl/2009/09/29/o-kulturze-dotowanej-i-komercyjnej/#comment-577</link>
		<dc:creator>Krzysztof</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Oct 2009 07:37:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://haladus.pl/2009/09/29/o-kulturze-dotowanej-i-komercyjnej/#comment-577</guid>
		<description>Z pierwszym zdaniem się zgadzam. Z drugim - znając realia - mogę zgodzić się jedynie połowicznie. Granice niechaj wyznacza wyobraźnia - OK. Ponieważ jednak portfele mają to do siebie, że zawsze mają ograniczoną zasobność - czy to prywatne, czy publiczne, to niestety zawsze też będą ograniczać twórcę.

Ja również dziękuję za tę dyskusję i pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z pierwszym zdaniem się zgadzam. Z drugim &#8211; znając realia &#8211; mogę zgodzić się jedynie połowicznie. Granice niechaj wyznacza wyobraźnia &#8211; OK. Ponieważ jednak portfele mają to do siebie, że zawsze mają ograniczoną zasobność &#8211; czy to prywatne, czy publiczne, to niestety zawsze też będą ograniczać twórcę.</p>
<p>Ja również dziękuję za tę dyskusję i pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: niejaka</title>
		<link>http://haladus.pl/2009/09/29/o-kulturze-dotowanej-i-komercyjnej/#comment-576</link>
		<dc:creator>niejaka</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Oct 2009 20:25:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://haladus.pl/2009/09/29/o-kulturze-dotowanej-i-komercyjnej/#comment-576</guid>
		<description>Uważam, że kulturą powinni kierować ludzie rozumiejący rolę, przeznaczenie sztuki jako dobra społecznego.Twórczości której granice wyznacza ludzka wyobraźnia a nie zasobność portfela prywantnego sponsora. Kłaniam się.Dziekuje za rozmowę.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Uważam, że kulturą powinni kierować ludzie rozumiejący rolę, przeznaczenie sztuki jako dobra społecznego.Twórczości której granice wyznacza ludzka wyobraźnia a nie zasobność portfela prywantnego sponsora. Kłaniam się.Dziekuje za rozmowę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krzysztof</title>
		<link>http://haladus.pl/2009/09/29/o-kulturze-dotowanej-i-komercyjnej/#comment-575</link>
		<dc:creator>Krzysztof</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Oct 2009 19:40:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://haladus.pl/2009/09/29/o-kulturze-dotowanej-i-komercyjnej/#comment-575</guid>
		<description>Molko

To, że za dziełem stoi jakaś historia, bunt lub szaleństwo nie usprawiedliwia moim zdaniem ZMUSZANIA przeciętnego człowieka (podatnika) do finansowania owych szaleństw, buntów i historii. Zgodzę się z Tobą, że warto aby poszczególni ludzie - członkowie społeczeństwa, finansowali różnorodne projekty artystyczne - ale na zasadzie DOBROWOLNOŚCI. Nie przekonasz mnie jednak do popierania zasady - zmuszania ludzi do finansowania artystycznych poszukiwań innych. Jestem skłonny czasowo tolerować tę zasadę, uznając reguły demokracji i fakt okaleczenia ducha polskiego społeczeństwa przez 45 lat nieludzkiego systemu, niszczącego normalne, zdrowe odruchy człowieka. W dłuższej perspektywie uważam jednak za właściwe zmierzanie do mecenatu prywatnego - co chętnie popieram i na ile potrafię - propaguję.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Molko</p>
<p>To, że za dziełem stoi jakaś historia, bunt lub szaleństwo nie usprawiedliwia moim zdaniem ZMUSZANIA przeciętnego człowieka (podatnika) do finansowania owych szaleństw, buntów i historii. Zgodzę się z Tobą, że warto aby poszczególni ludzie &#8211; członkowie społeczeństwa, finansowali różnorodne projekty artystyczne &#8211; ale na zasadzie DOBROWOLNOŚCI. Nie przekonasz mnie jednak do popierania zasady &#8211; zmuszania ludzi do finansowania artystycznych poszukiwań innych. Jestem skłonny czasowo tolerować tę zasadę, uznając reguły demokracji i fakt okaleczenia ducha polskiego społeczeństwa przez 45 lat nieludzkiego systemu, niszczącego normalne, zdrowe odruchy człowieka. W dłuższej perspektywie uważam jednak za właściwe zmierzanie do mecenatu prywatnego &#8211; co chętnie popieram i na ile potrafię &#8211; propaguję.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: niejaka</title>
		<link>http://haladus.pl/2009/09/29/o-kulturze-dotowanej-i-komercyjnej/#comment-574</link>
		<dc:creator>niejaka</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Oct 2009 11:20:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://haladus.pl/2009/09/29/o-kulturze-dotowanej-i-komercyjnej/#comment-574</guid>
		<description>Widziałam okładkę, może się podobać odbiorcy. Natomiast inne okładki tego wydawnictwa są zbrodnią przeciwko wzornictwu ;)
Powinien Pan bardziej zaufać ilustratorowi, ogranicza Pan jego kreatywność,a nuż, stworzy małe dzieło sztuki:) Proszę również przypomnieć sobie polską szkołę plakatu, to jest coś! Myśli Pan że jakiś reżyser spektaklu śmiał mówić takimi osobom jak Młodożeniec, Franciszek Starowieyski, co i jak mają malować?;)
Dla mnie ideałem jest okładka Czechowa „Wańka i inne opowiadania”( Instytut Wydawniczy Nasza Księgarnia). Jako dziecko byłam zafascynowana tymi ilustracjami. Malarskie, tajemnicze, osadzone w zimowej scenerii. Ale rozumiem, w dzisiejszych czasach wszystko musi być pstrokate, kolorowe, musi się wyróżniać, aby czytelnik zechciał się książką zainteresować.
Rozumiem, co Pan ma na myśli dając ten przykład. Dla biznesmena wartościową jest ta sfera twórczości, która potrafi na siebie zarobić. Zgadzam się, niechaj pop-sztuczka opływa w pieniążkach, a niech ma!:)
Jednak to nie Rubik, nie Grochola, nie duet Konecki/ Saramonowicz reprezentują nas w świecie. Wie Pan, moja znajoma fotografka mieszkająca za granicą, powiedziała mi ostatnio, że najbardziej ceni filmy z łódzkiej filmówki, bo są inne, bo mają pewną dozę niepokory. 
Przez cały czas próbuję Panu wytłumaczyć, że za każdym dziełem stoi jakaś historia, bunt, lub szaleństwo. Dlatego uważam, że pytanie powinno brzmieć nie „czy”, lecz „ile” przeznaczać pieniędzy na dotowanie kultury. Warto dotować przedsięwzięcia, które są istotą sztuki, są same przez siebie i dla siebie, autonomiczne, z przekonania a nie dla pieniędzy.
Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Widziałam okładkę, może się podobać odbiorcy. Natomiast inne okładki tego wydawnictwa są zbrodnią przeciwko wzornictwu ;)<br />
Powinien Pan bardziej zaufać ilustratorowi, ogranicza Pan jego kreatywność,a nuż, stworzy małe dzieło sztuki:) Proszę również przypomnieć sobie polską szkołę plakatu, to jest coś! Myśli Pan że jakiś reżyser spektaklu śmiał mówić takimi osobom jak Młodożeniec, Franciszek Starowieyski, co i jak mają malować?;)<br />
Dla mnie ideałem jest okładka Czechowa „Wańka i inne opowiadania”( Instytut Wydawniczy Nasza Księgarnia). Jako dziecko byłam zafascynowana tymi ilustracjami. Malarskie, tajemnicze, osadzone w zimowej scenerii. Ale rozumiem, w dzisiejszych czasach wszystko musi być pstrokate, kolorowe, musi się wyróżniać, aby czytelnik zechciał się książką zainteresować.<br />
Rozumiem, co Pan ma na myśli dając ten przykład. Dla biznesmena wartościową jest ta sfera twórczości, która potrafi na siebie zarobić. Zgadzam się, niechaj pop-sztuczka opływa w pieniążkach, a niech ma!:)<br />
Jednak to nie Rubik, nie Grochola, nie duet Konecki/ Saramonowicz reprezentują nas w świecie. Wie Pan, moja znajoma fotografka mieszkająca za granicą, powiedziała mi ostatnio, że najbardziej ceni filmy z łódzkiej filmówki, bo są inne, bo mają pewną dozę niepokory.<br />
Przez cały czas próbuję Panu wytłumaczyć, że za każdym dziełem stoi jakaś historia, bunt, lub szaleństwo. Dlatego uważam, że pytanie powinno brzmieć nie „czy”, lecz „ile” przeznaczać pieniędzy na dotowanie kultury. Warto dotować przedsięwzięcia, które są istotą sztuki, są same przez siebie i dla siebie, autonomiczne, z przekonania a nie dla pieniędzy.<br />
Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krzysztof</title>
		<link>http://haladus.pl/2009/09/29/o-kulturze-dotowanej-i-komercyjnej/#comment-573</link>
		<dc:creator>Krzysztof</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Oct 2009 19:32:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://haladus.pl/2009/09/29/o-kulturze-dotowanej-i-komercyjnej/#comment-573</guid>
		<description>Mia Molko

&quot;...w swoim postrzeganiu statusu twórcy oraz jego dzieła&quot; ja niemal wyłącznie kieruję się gustem. Nigdy też nie twierdziłem, że jestem specjalistą w dziedzinie kultury, ani tym bardziej, że znam się na wszystkim. Co innego z jej finansowaniem - tu nieśmiało wydaje mi się, że jednak mam nieco szersze spojrzenie aniżeli Twoje widzenie - z wnętrza tego świata.

Co do pytania zaś o moje wyobrażenie &quot;biznesmena mówiącego do artysty - proszę mi teraz nakręcić reportaż o biedzie, cierpieniu, o wyzysku czy niesprawiedliwości społecznej&quot;, to nie muszę go sobie zbytnio wyobrażać, bo sam bywam w podobnej roli. Mówię mianowicie ilustratorowi aby narysował mi taki, a taki &quot;obrazek&quot;, a kompozytorowi aby skomponował, taką a taką muzykę. I oni to robią. Efekt może Pani zobaczyć kupując np w księgarni książkę Przygody Jonatana, zawierającą też wersję audio. Nie wiem czy Pani się spodoba, ale wielu ludzi z całego świata, którzy widzieli te ilustracje, twierdzi że są &quot;świetne&quot;. To czywiście nie jest może jakieś wielkie wydarzenie artystyczne - tylko mikro działanie na moją miarę. Ale ja nie jestem bogatym, wielkim biznesmenem, tylko malutką rybką w świecie biznesu.
</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mia Molko</p>
<p>&#8222;&#8230;w swoim postrzeganiu statusu twórcy oraz jego dzieła&#8221; ja niemal wyłącznie kieruję się gustem. Nigdy też nie twierdziłem, że jestem specjalistą w dziedzinie kultury, ani tym bardziej, że znam się na wszystkim. Co innego z jej finansowaniem &#8211; tu nieśmiało wydaje mi się, że jednak mam nieco szersze spojrzenie aniżeli Twoje widzenie &#8211; z wnętrza tego świata.</p>
<p>Co do pytania zaś o moje wyobrażenie &#8222;biznesmena mówiącego do artysty &#8211; proszę mi teraz nakręcić reportaż o biedzie, cierpieniu, o wyzysku czy niesprawiedliwości społecznej&#8221;, to nie muszę go sobie zbytnio wyobrażać, bo sam bywam w podobnej roli. Mówię mianowicie ilustratorowi aby narysował mi taki, a taki &#8222;obrazek&#8221;, a kompozytorowi aby skomponował, taką a taką muzykę. I oni to robią. Efekt może Pani zobaczyć kupując np w księgarni książkę Przygody Jonatana, zawierającą też wersję audio. Nie wiem czy Pani się spodoba, ale wielu ludzi z całego świata, którzy widzieli te ilustracje, twierdzi że są &#8222;świetne&#8221;. To czywiście nie jest może jakieś wielkie wydarzenie artystyczne &#8211; tylko mikro działanie na moją miarę. Ale ja nie jestem bogatym, wielkim biznesmenem, tylko malutką rybką w świecie biznesu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: niejaka</title>
		<link>http://haladus.pl/2009/09/29/o-kulturze-dotowanej-i-komercyjnej/#comment-572</link>
		<dc:creator>niejaka</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Oct 2009 13:15:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://haladus.pl/2009/09/29/o-kulturze-dotowanej-i-komercyjnej/#comment-572</guid>
		<description>Z wielu wypowiedziach można było odczuć, iż w swoim postrzeganiu statusu twórcy oraz jego dzieła bardziej kierował się Pan własnym gustem niż faktyczną wiedzą. Mniej więcej od okresu sztuki międzywojennej estetyzm, piękno nie jest żadnym kryterium w ocenie twórczości. Inne przykłady antyestetyzmu w europejskiej sztuce - muzyce, teatrze, balecie to absolutnie nowatorskie „Święto wiosny” Igora Stravińskiego, którego premiera odbyła się w atmosferzę wielkiego skandalu. Publiczność przyzwyczajona do  klasycznego baletu  nagle styka się z kakofonią dźwięków, a tancerka wykonuje niezgrabne, mechaniczne ruchy. Od tego momentu załamał się kanon , co otworzyło drogę dla improwizacji w muzyce i tańcu.) http://www.youtube.com/watch?v=Z0xNo2894Fw&amp;feature=fvw  link do youtube, gdyby chciał Pan się zapoznać.
Jednym słowem  - bunt artysty, połączony z doświadczeniami wojny na zawsze zmieniły sztukę! Jak już wspominałam, twórca współczesny porusza tematy niewygodne, przełamuje tabu. Czy wyobraża Pan sobie biznesmena mówiącego do artysty- proszę mi teraz nakręcić reportaż o biedzie, cierpieniu, o wyzysku czy niesprawiedliwości społecznej?
Dlatego próba organizowania, stłamszenia sztuki współczesnej w ramy renesansowego mecenatu mija się z celem. 

PS. Nie można się znać na wszystkim. Zapewne w innych dziedzinach ma Pan większą wiedzą niż ja. Ale tłumaczenie się nieprzygotowaniem merytorycznym...nie wystarczy &quot;pouczyć się&quot; o kulturze, Panie Radny. Kulturą trzeba żyć.

Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z wielu wypowiedziach można było odczuć, iż w swoim postrzeganiu statusu twórcy oraz jego dzieła bardziej kierował się Pan własnym gustem niż faktyczną wiedzą. Mniej więcej od okresu sztuki międzywojennej estetyzm, piękno nie jest żadnym kryterium w ocenie twórczości. Inne przykłady antyestetyzmu w europejskiej sztuce &#8211; muzyce, teatrze, balecie to absolutnie nowatorskie „Święto wiosny” Igora Stravińskiego, którego premiera odbyła się w atmosferzę wielkiego skandalu. Publiczność przyzwyczajona do  klasycznego baletu  nagle styka się z kakofonią dźwięków, a tancerka wykonuje niezgrabne, mechaniczne ruchy. Od tego momentu załamał się kanon , co otworzyło drogę dla improwizacji w muzyce i tańcu.) <a href="http://www.youtube.com/watch?v=Z0xNo2894Fw&#038;feature=fvw" rel="nofollow">http://www.youtube.com/watch?v=Z0xNo2894Fw&#038;feature=fvw</a>  link do youtube, gdyby chciał Pan się zapoznać.<br />
Jednym słowem  &#8211; bunt artysty, połączony z doświadczeniami wojny na zawsze zmieniły sztukę! Jak już wspominałam, twórca współczesny porusza tematy niewygodne, przełamuje tabu. Czy wyobraża Pan sobie biznesmena mówiącego do artysty- proszę mi teraz nakręcić reportaż o biedzie, cierpieniu, o wyzysku czy niesprawiedliwości społecznej?<br />
Dlatego próba organizowania, stłamszenia sztuki współczesnej w ramy renesansowego mecenatu mija się z celem. </p>
<p>PS. Nie można się znać na wszystkim. Zapewne w innych dziedzinach ma Pan większą wiedzą niż ja. Ale tłumaczenie się nieprzygotowaniem merytorycznym&#8230;nie wystarczy &#8222;pouczyć się&#8221; o kulturze, Panie Radny. Kulturą trzeba żyć.</p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krzysztof</title>
		<link>http://haladus.pl/2009/09/29/o-kulturze-dotowanej-i-komercyjnej/#comment-553</link>
		<dc:creator>Krzysztof</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Oct 2009 11:56:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://haladus.pl/2009/09/29/o-kulturze-dotowanej-i-komercyjnej/#comment-553</guid>
		<description>Proszę wybaczyć, ale by się merytorycznie przygotowywać do wielu tematów w RM oraz zarabiać na utrzymanie rodziny - nie zawsze starcza mi czasu na dłuższe, lepiej uargumentowane polemiki w internecie. Przepraszam zatem za niedosyt i pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Proszę wybaczyć, ale by się merytorycznie przygotowywać do wielu tematów w RM oraz zarabiać na utrzymanie rodziny &#8211; nie zawsze starcza mi czasu na dłuższe, lepiej uargumentowane polemiki w internecie. Przepraszam zatem za niedosyt i pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jan Gutorski</title>
		<link>http://haladus.pl/2009/09/29/o-kulturze-dotowanej-i-komercyjnej/#comment-552</link>
		<dc:creator>Jan Gutorski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Oct 2009 11:46:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://haladus.pl/2009/09/29/o-kulturze-dotowanej-i-komercyjnej/#comment-552</guid>
		<description>Jak na merytorycznie przygotowanego radnego (są tacy co tak o Panu mówią), to jakoś brakuje mi tu konkretów. Mówiąc o Państwie mam na myśli Jego wszelkie organy, zajmujace się tym &quot;odcinkiem&quot; (piękne określenie!), bez względu na to kto sprawuje rządy. Znów, tak jak przy sprawach służby zdrowia, potrzebny jest jakiś system, dzieki któremu wszelkie placówki kultury począwszy od domów kultury po największe teatry w kraju, będą mogły funkcjonować. Podani przez Pana politycy pewnie nie są dobrymi kandyturami na osoby decydujące o rozwoju kultury, podobnie jak wielu innych polityków ze wszystkich opcji. Nawiasem mówiąc mam wrażenie, że Andrzej Lepper byłby skuteczniejszy, nawet na froncie kultury, niż nasi lokalni decydenci.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jak na merytorycznie przygotowanego radnego (są tacy co tak o Panu mówią), to jakoś brakuje mi tu konkretów. Mówiąc o Państwie mam na myśli Jego wszelkie organy, zajmujace się tym &#8222;odcinkiem&#8221; (piękne określenie!), bez względu na to kto sprawuje rządy. Znów, tak jak przy sprawach służby zdrowia, potrzebny jest jakiś system, dzieki któremu wszelkie placówki kultury począwszy od domów kultury po największe teatry w kraju, będą mogły funkcjonować. Podani przez Pana politycy pewnie nie są dobrymi kandyturami na osoby decydujące o rozwoju kultury, podobnie jak wielu innych polityków ze wszystkich opcji. Nawiasem mówiąc mam wrażenie, że Andrzej Lepper byłby skuteczniejszy, nawet na froncie kultury, niż nasi lokalni decydenci.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krzysztof Haładus</title>
		<link>http://haladus.pl/2009/09/29/o-kulturze-dotowanej-i-komercyjnej/#comment-542</link>
		<dc:creator>Krzysztof Haładus</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Oct 2009 09:28:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://haladus.pl/2009/09/29/o-kulturze-dotowanej-i-komercyjnej/#comment-542</guid>
		<description>Państwo, czyli politycy? To może na przykład Andrzej Lepper albo Stanisław Łyżwiński pokierowali by tą kulturą? A co - sprawdzili się na innych odcinkach, to może teraz warto ich rzucić na front kultury?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Państwo, czyli politycy? To może na przykład Andrzej Lepper albo Stanisław Łyżwiński pokierowali by tą kulturą? A co &#8211; sprawdzili się na innych odcinkach, to może teraz warto ich rzucić na front kultury?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jan Gutorski</title>
		<link>http://haladus.pl/2009/09/29/o-kulturze-dotowanej-i-komercyjnej/#comment-541</link>
		<dc:creator>Jan Gutorski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Oct 2009 06:56:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://haladus.pl/2009/09/29/o-kulturze-dotowanej-i-komercyjnej/#comment-541</guid>
		<description>No właśnie. Kto powinien sprawować mecenat nad kulturą: Państwo - samorząd, czy prywatni sponsorzy? Ja stawiam na Państwo. Ale może sprawę powinien uregulować rynek?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No właśnie. Kto powinien sprawować mecenat nad kulturą: Państwo &#8211; samorząd, czy prywatni sponsorzy? Ja stawiam na Państwo. Ale może sprawę powinien uregulować rynek?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

