Ostrzeżenie pana ordynatora
Podczas dyskusji na dzisiejszej sesji RM, przed udzieleniem 4-milionowej, kolejnej pożyczki dla szpitala zadałem pytanie czy i kiedy przewidywane są wnioski o następne pożyczki dla szpitala i czy dyrektor potrafi wskazać moment, w którym szpital przestanie przynosić straty.
Moje oczywiste pytanie radnego wybranego do pilnowania pieniędzy mieszkańców okazało się jednak dla niektórych bardzo drażliwe. W szczególności, odnosząc się do mojego pytania radny Maciej Ornowski, będący jednocześnie ordynatorem szpitala, dla którego radni przekazują „pożyczkę”, nie życzył mi aby czasami zdarzyło się tak, że jeśli kiedyś trafię do szpitala, to nie okazało się, że akurat podczas mojej operacji lekarzom braknie materiałów chirurgicznych.
Trudno zakwalifikować te „nie życzenia” jako coś innego niż groźbę. Groźbę wypowiedzianą przez osobę powołaną do opieki i ratowania zdrowia i życia. Ponieważ może się zdarzyć, że w przypadku zaistnienia okoliczności wskazanych przez p. ordynatora, po ich zaistnieniu może nie być mnie już na tym świecie, to dzisiaj zaocznie, uprzejmie proszę aby w takim przypadku, stosowne organy wyciągnęły odpowiednie wnioski z „nie życzeń” p. Ornowskiego.