Brawura Prezydenta
Brawura i lekceważenie opozycji przez Prezydenta doprowadziły do przyjęcia w dniu dzisiejszym wadliwej uchwały w sprawie obligacji miejskich. Na spotkaniu sprzed kilku dni z przedstawicielami klubów opozycji ustalono poparcie dla emisji obligacji w wysokości 90 milionów, pod warunkiem przedstawienia radnym precyzyjnych wyliczeń. Wydawało się oczywiste, że przedstawienie tych wyliczeń i ich zaakceptowanie jest warunkiem koniecznym do zwołania sesji nadzwyczajnej. Prezydent jednak założył, że radni zaakceptują przedstawione materiały i niezwłocznie złożył wniosek o zwołanie sesji, którą Przewodniczący Rady Miejskiej zwołał na dzień dzisiejszy.
Podczas dyskusji przedstawiciele PO i PiS skrytykowali ten tryb działania ale zadeklarowali mimo wszystko poparcie dla takiego projektu uchwały. Ponieważ w ramach klubu nie przyjęliśmy konieczności zachowania dyscypliny w głosowaniu – przedstawiłem swoją opinię i zaproponowałem rozważenie emisji 60mln. obligacji, z możliwością uchwalenia dodatkowej emisji – jeśli będzie taka, rzeczywista potrzeba.
W tym momencie szef klubu SLD (jednocześnie przewodniczący komisji budżetowej RM) zgłosił poprawkę, zwiększającą emisję o 10mln. do 100mln., motywując to chęcią przekazania dodatkowej dotacji dla szpitala. Prezydent poparł poprawkę, która uzyskała minimalną większość, chociaż członkowie PO i PiS w tej sytuacji wstrzymali się lub byli przeciw. Prezydent uzupełnił poprawkę o podział kwot na poszczególne transze i uchwała w takim brzmieniu została przegłosowana.
W momencie kiedy wydawało się, że sprawa jest zamknięta, przedstawiciel PO zauważył, że treść przyjętej uchwały jest wewnętrznie niespójna, gdyż mówi o emisji 100mln.zł składających się z 90.000 obligacji po 1000,- każda. Dyskusja….., Przerwa…… Negocjacje……. Ponieważ do powtórnego głosowania konieczna jest zmiana porządku obrad, do czego potrzeba jest 15 głosów, Pan Prezydent deklaruje w kuluarach, że wobec tego wróci do kwoty 90 milionów, którą skłonna jest poprzeć część radnych PO i PiS, dzięki czemu będzie można najpierw uchylić wadliwą uchwałę, a następnie przyjąć nową, w prawidłowym brzmieniu. Wchodzi na mównicę i lekceważąc swoje deklaracje i ustalenia dosłownie sprzed sekund, pewny siebie, ogłasza jednak wersję „ofensywną” czyli składa wniosek o zmianę porządku, ogłaszając jednocześnie, że proponuje 100 milionów. Tym razem zabrakło jednak jednego głosu radnego, który w dobrej wierze poparł wcześniej pieniądze dla szpitala. W zaistniałej sytuacji uznał jednak argumenty wskazujące na złamanie procedury, działanie polityczne ze strony wnioskodawców zwiększenia i wątpliwości, które przedstawiał również na początku.
Porządek został wyczerpany, sesja zamknięta, a czas stracony. Uchwała o emisji obligacji została przyjęta, ale działanie w oparciu o nią, byłoby moim zdaniem nieodpowiedzialnością i dalszą brawurą. Czy Prezydent się na to zdecyduje? A może znowu zechce zwalić winę na radnych opozycji?