Patronaty i współfinansowanie
Nie ma już chyba miejsca w Sosnowcu, w którym człowiek mógłby uniknąć wysłuchania czy przeczytania o kolejnej imprezie, której patronuje Prezydent Górski, albo tym, że coś jest współfinansowane przez Unię Europejską.
Patronuje – czyli co? Ano bierze od Sosnowiczanina pieniądze, płaci za organizację czegoś, co sam uzna za właściwe, umieszcza swoje nazwisko na materiałach informacyjnych i zaprasza tegoż Sosnowiczanian na imprezę, za którą sam sobie Sosnowiczanin zapłacił. Aby być w prawdzie, trzebaby chyba powiedzieć: „imprezę wykorzystuje Prezydent Górski do celów autopromocji – czytaj: wyborczych”, a nie jej „patronuje”.
A co to znaczy: „współfinansowane przez Unię Europejską”? Polacy składają się na składkę do Unii, przeznaczaną w dużej mierze na sfinansowanie europarlamentarzystów i tysięcy urzędników, którzy potem dzielą te pieniądze. Następnie urzędnicy przydzielają nam te pieniądze, zaznaczając, że na każdej takiej inwestycji czy wydarzeniu głosić trzeba, że to Unia Europejska współfinansowała. Unia Europejska – czyli kto? Europarlamentrzyści i urzędnicy? Przecież Ci opłacani są z naszej składki?
Wychodzi na to, że to my współfinansujemy własne inwestycje i wydarzenia, którym zawsze patronuje, wynagradzany przez nas i dysponujący również naszymi pieniędzmi – Prezydent Górski?
Czy może być coś bardziej zaszczytnego od finansowania patronatów i współfinansowania tak zacnych, uczciwych i skromnych ludzi?