Żale dyrektora na NFZ
Dyrektor sosnowieckiego szpitala informuje obecnie, że NFZ nie podpisuje z sosnowieckim szpitalem kontraktu na miarę możliwości, jakie posiada nasz szpital. Czy winny jest NFZ, czy też z różnych, w większości obiektywnych, przyczyn nie ma zapotrzebowania na taką ilość usług szpitalnych w Sosnowcu? Poniżej moja opinia, wyrażona na Komisji Zdrowia RM w lutym 2008 roku, bazująca na precyzyjnych danych liczbowych i powszechnie obserwowanych tendencjach, występujących w służbie zdowia. Czy biorąc te tendencje pod uwagę, prowadzone działania restrukturyzacyjne i olbrzymie inwestycje gminy mają racjonalne uzasadnienie? Czy warto, wbrew malejącemu zapotrzebowaniu, na siłę rozbudowywać, a nawet tylko utrzymywać nadmierną, kosztowną bazę? Czy gdyby to dotyczyło pieniędzy prywatnych, decyzje podejmowane byłyby równie beztrosko, jak w przypadku naszych wspólnych środków? Oto moja wypowiedź:
„Stopień wykorzystania łóżek w sosnowieckich szpitalach (…) spada z roku na rok, w ciągu ostatnich trzech lat średnio o około 2% rocznie i wynosi aktualnie 60% (w trójce) – 66% (w jedynce). Zakładając utrzymanie się takiej tendencji, w ciągu 5 lat może nastąpić spadek wykorzystania łóżek do 50% w każdym ze szpitali. Jest to wariant jak najbardziej realny w sytuacji wzrostu konkurencji na rynku i dynamicznego wzrostu liczby podmiotów prywatnych (…). Oznacza to brak ekonomicznego uzasadnienia istnienia dla jednego z budynków (…) i że brak jest jakichkolwiek przesłanek ekonomicznych dla utrzymywania dotychczasowej liczby łóżek łącznie w szpitalach numer 1 i 3, nie mówiąc o ich zwiększaniu.”