2009 Marzec | Krzysztof Haładus - lider PJN w Zagłębiu - Part 2

Podziękowania dla pana posła J. Palikota

Prywatne — 19.03.2009, 11:27

Poseł Janusz Palikot wziął sobie widać moje pytania do serca i postanowił zrobić coś ze „strażakami” w każdej firmie. Mam tu na myśli mój wpis na blogu z 24.02.2009. To zresztą pewnie nie moja zasługa i Pan poseł wcześniej miał taki zamiar, a w Sosnowcu po prostu użył pewnego retorycznego środka wyrazu. Lepiej wszakże późno niż wcale – dziekuję. Informacje o tym podała między innymi wirtualna polska – wp.pl.

Unia da pieniądze

Prywatne — 19.03.2009, 11:12

W dyskusji o rodzajach komunikacji publicznej pojawiała się kwestia maksymalnego czasu eksploatacji tramwajów w porównaniu z autobusami. Autobusy jeżdżące po zagłębiowskich drogach mają nawet do 20 lat, podczas gdy żywotność tramwajów szacowana była nawet na 50 lat. Tymaczasem Gazeta Wyborcza informuje, że 11 spośród 17 najnowocześniejszych tramwajów w naszej aglomeracji, jakimi są Karliki, od dłuższego czasu stoi bezużyteczna, gdyż po 9 latach eksploatacji wymagają znacznych napraw, a producent po skończonej gwarancji zwleka z ich wykonaniem, motywując zwłokę czasową rozeznawaniem, czy w ogóle podejmie się naprawy, gdyż może nie być już dostępnych części! Gdyby się okazało, że koszt takich napraw jest bardzo wysoki (wcześniejsze informacje mówiły o 1mln. zł za remonty główne tramwaju – co stanowi równowartość ceny największego nowego autobusu), nie mówiąc o sytuacji, kiedy remont okazałby się niemożliwy czy jeszcze kosztowniejszy, to rzucałoby to nieco inne światło na opłacalność eksploatacji tramwajów, aniżeli sugerowali niektórzy.

Swoją drogą to co można powiedzieć o zarządzaniu firmą, która toleruje dłuższe przestoje większości swojego najlepszego, kosztownego taboru?! To po co było kupować tak drogi sprzęt, skoro firma spokojnie może działać – kiedy zamrożone środki finansowe stoją bezużytecznie? Ale słyszałem, że na EURO 2012 planujemy kupić nowe tramwaje – bo Unia da pieniądze. Czy ludzie, którzy forsują takie decyzje mają dobrze poukładane w głowach? – Czy po prostu, nie swoje pieniądze wydaje się bardzo łatwo. Całość artykułu na stronach Gazety Wyborczej.

Śmieci a ideologia

Prywatne — 17.03.2009, 1:38

Sosnowiecka PO zgłosiła projekt referendum w sprawie tzw. podatku śmieciowego. Chodzi o to by w Sosnowcu zamiast pojedynczych umów o wywóz śmieci, zawieranych pomiędzy firmami, wykonującymi tę usługę a „producentami” śmieci czyli mieszkańcami (lub spółdzielniami czy administratorami budynków), to gmina zawierała jedną umowę na wywóz śmieci z danej dzielnicy. W intencji wnioskodawców ma się to przyczynić do zmniejszenia ilości tzw. dzikich wysypisk. W sprawie tej warto według mnie zwrócić uwagę na dwie sprawy… (Czytaj)

„Wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy!”

Prywatne — 14.03.2009, 13:13

Nie chcę mówić jeszcze o personaliach. Zawodnicy mają ważne umowy, na dokładne podsumowanie przyjdzie jeszcze czas. Jednak mam wrażenie, że część zawodników przyszła tylko po to, by wyciągnąć z klubu jak najwięcej pieniędzy, a to bardzo boli. – powiedział szczerze w wywiadzie dla portalu sosnowiec.info.pl 13 marca br. prezes sosnowieckiego klubu hokejowego – Adam Bernat.

Szanowny Panie Prezesie: (Czytaj)

Parkingi, mieszkania, eksmisje

Prywatne — 13.03.2009, 13:16

Podczas wczorajszej Komisji Gospodarki Komunalnej i Komunikacji RM omawiane było kilka tematów, przy udziale zaproszonych przedstawicieli spółdzielni mieszkaniowych w Sosnowcu. Omawiano między innymi problem niewystarczającej liczby miejsc parkingowych na osiedlach, dojazdu samochodów specjalnych w tym straży pożarnej, kwestie realizacji wyroków eksmisyjnych przez nie płacących czynszu. Kilka ciekawostek:

(Czytaj)

Prasa i zamachowiec

Prywatne — 12.03.2009, 11:36

Pozwalam sobie zainteresować Państwa artykułem w Dzienniku Zachodnim na temat rodzin zastępczych. W tym temacie w przyszłym tygodniu – 18 marca WS Humanitas organizuje również konferencję, w której zamierzam wziąć udział.

Na stronie e-sosnowiec.pl również wywiad ze mną, zapowiadający obszerniejszy tekst w Wiadomościach Zagłębia – w przyszłym tygodniu.

Uczestniczyłem wczoraj po południu w promocji książki „Donosem i pałką. Z działań Służby Bezpieczeństwa na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim w latach 1956-1980”, która odbyła się w sosnowieckim Muzeum. Około 40 osób obecnych na promocji wysłuchało ciekawego wprowadzenia, przedstawionego przez radaktora książki – Adama Dziubę (na marginesie, w odniesieniu do wpisu „Gdzie jest autor”, nazwisko redaktora Dziuby nie pojawia się na okładce, a dopiero na stronie tytułowej z określeniem redaktor, chociaż jego wkład w powstanie tej książki wcale zdaje się być nie mały). Nie przeczytałem jeszcze zakupionej książki, ale wprowadzenie było na tyle interesujące, że na pewno wkrótce to uczynię – dzieląc się z Państwem wówczas swoją opinią.

Bezsensowna strata czasu

Prywatne — 8.03.2009, 12:26

W niedzielę 8 marca – blisko 100-osobowa grupa młodzieży, naczycieli i rodziców z Liceum Staszica ponad godzinę oczekiwała na przyjazd autokarów, mających zawieźć młodzież do Zakopanego. Autobusy przyjechały z opóźnieniem, z powodu przedłużającego się oczekiwania na kontrolę policji.

Na lutowej Komisji Gospodarki Komunalnej i Komunikacji RM przedstawiłem temat kontroli przed wycieczkami, organizowanymi przez szkoły i złożyłem wniosek o zajęcie się przez komisję tematem usprawnienia procesu kontroli przed wyjazdami, organizowanymi na terenie Sosnowca. Nigdy wprawdzie dość ostrożności, kiedy idzie o bezpieczeństwo, a seria wypadków autokarów, każe dmuchać na zimne. Rzecz jednak również w tym, aby przebieg takiej kontroli przeprowadzać sprawnie i zgodnie ze zdrowym rozsądkiem. Starając się przy tym unikać niepotrzebnej straty czasu, w tym wydłużania czasu pracy kierowców, co skutkuje ich dodatkowym zmęczeniem, który bywa chyba częstszą przyczyną wypadków aniżeli stan techniczny autobusu. Dodatkowo opóźnienie na wstępie psuje humory uczestnikom – a przecież miła atmosfera i przyjemność to jedne z najważniejszych elementów udanej wycieczki.

Podczas krótkiej dyskusji na komisji… (Czytaj)

Gdzie jest autor?

Prywatne — 6.03.2009, 0:01

Pod koniec ubiegłego roku sosnowieckie Muzeum opublikowało książkę „O Trójkącie Trzech Cesarzy”. Oprawa twarda, folia „błysk”, „full kolor”. W środku – papier kredowany. Zawartość tomu stanowią w połowie reprodukcje starych widokówek, przedstawiające Trójkąt, drugą zaś połowę stanowią głównie dwa rozdziały: „Przed laty” autorstwa Przemszy Zielińskiego – około 40% treści książki i „Alfabet” – około 25% treści książki, oraz krótkie podsumowania w języku angielskim, niemieckim i rosyjskim wstęp, bibliografia itp., stanowiące pozostałe 35% treści, zredagowane przez Zbigniewa Studenckiego, między innymi na podstawie tekstów Przemszy-Zielińskiego. Nie chodzi zresztą o aptekarskie ważenie tych procent, bo gdyby policzyć liczbę znaków drukarskich, to udział tekstu Przemszy-Zielińskiego mógłby okazać się jeszcze większy.

Pozwoliłem sobie porównać dwa fragmenty Alfabetu, zredagowanego przez dyrektora naszego muzeum – p. Zbigniewa Studenckiego, z treścią wydanej w roku 1997 przez Przemszę-Zielińskiego publikacji: „Sosnowiec znany i nieznany” – w odniesieniu do miejscowych nazw.

Przemsza-Zielinski napisał wówczas o Ostrej Górce chronologicznie: … XVIII wieku, była pierwotnie osadą smolarzy(…). Leżała po zachodniej stronie rzeki Czarnej Przemszy, przylegając do lasu Radocha. Osada (…) w XIX wieku należała do gminy Gzichów. Po założeniu kopalni (…) 1815-1817, osada zaczęła zmieniać charakter na przemysłowy. Eksploatację kopalni wznowiono w 1832 r. pod nazwą Gzichów (…) i Zygmunt. (…) Spis przeprowadzony w roku 1897 wykazał 1487 mieszkańców. (…) Ostra Górka weszła w roku 1902 w skład nowoutworzonego miasta Sosnowca (…) Dziś po dawnej wsi pozostał jedynie ślad w postaci nazwy ulicy Ostrogórskiej.

Tekst zredagowany przez dyrektora sosnowieckiego muzeum – Zbigniewa Studenckiego (2008): Mała osada smolarzy leżąca po zachodniej stronie Czarnej Przemszy i przylegająca do lasu Radocha. Początki wioski, należącej do gminy Gzichów, sięgają końca XVIII wieku. Przemysł na tym terenie sięga I połowy XIX wieku, gdy wybudowano kopalnię odkrywkową „Ostra Górka”, która z przerwami wydobywała węgiel pod nazwą „Gzichów” i „Zygmunt”. Pod koniec XIX wieku Ostra Górka liczyła około 1500 mieszkańców, z których wielu trudniło się przemytem stanowiącym często jedyne źródło utrzymania rodzin. W 1902 roku osada weszła w skład nowoutworzonego Sosnowca, a o jej istnieniu przypomina obecnie nazwa ulicy Ostrogórska.

Przemsza-Zieliński o Jęzorze (1997): …przysiółek należący do wsi Niwka usytuowany wokół młyna Mateusza Sośnierza, zwanego także Jęzorem.(…) Po zniszczeniu przysiółka mieszkańcy przenieśli się na przeciwny brzeg rzeki i u ujścia Białej Przemszy do Przemszy założyli nową osadę…

Zredagowany przez Zbigniewa Studenckiego tekst o Jęzorze (2008):Nazwę tę nosił przysiółek wsi Niwka, który powstał prawdopodobnie w XVI wieku wokół młyna Mateusza Sośnierza, posiadającego przydomek Jęzor. Według legendy, po wojnach napoleońskich mieszkańcy zniszczonego przysiółka przenieśli się na drugą stronę rzeki oraz u zbiegu Białej i Czarnej Przemszy założyli nową osadę…

Pan Zbigniew Studencki wymienia zresztą w bibliografii na stronie 47 pozycje Przemszy Zielińskiego. To co jednak wzbudziło moje zdziwienie to fakt, że na okładce, stronie tytułowej i redakcyjnej książki widnieje nazwisko Zbigniewa Studenckiego, napisane na samej górze, a nazwiska Przemszy-Zielińskiego, ani widu, ani słychu. Nazwisko Przemszy-Zielińskiego, identyfikujące autora większości tekstu książki, figuruje w przypisie na stronie 23, napisane czcionką trzy razy mniejszą od nazwiska redaktora Zbigniewa Studenckiego – na okładce i stronie tytułowej.

Upadek mitu

Prywatne — 4.03.2009, 10:58

Na jednym z ostatnich posiedzeń Komisja Gospodarki Komunalnej RM zajmowała się kwestiami mieszkaniowymi. Przydatny do analizy materiał przygotował MZZL, który zawiera między innymi zestawienie wyroków o eksmisje, złożonych do gminy przez sosnowieckich zarządców zasobów mieszkaniowych.

Obecnie MZZL posiada do realizacji 754 wyroki sądowe o eksmisję z prawem do lokalu socjalnego, z tego 285 z miejskich lokali komunalnych, a 469 ze spółdzielni i od prywatnych właścicieli. Realizacja wyroków w poszczególnych latach obala mit dobrego gospodarza, jaki Prezydent Górski skutecznie kreował podczas swej kampanii wyborczej. Pierwszym rokiem, w którym liczba realizacji przewyższyła liczbę złożonych wniosków był rok 2008 – czyli rok kiedy efekty przyniosły naciski i decyzje radnych PO i PiS na zdecydowane działania w tej sprawie, poparte konkretną działalnością wiceprezydenta Zycha.

Niestety w poprzednich latach nasz gospodarz jedynie biernie przyglądał się narastaniu kryzysu, podejmując działania zupełnie nieadekwatne do sytuacji. Liczby mówią same za siebie. Wyroki o eksmisję: Rok/ liczba zgłoszonych wyroków/ liczba zrealizowanych wyroków:
2004/ 163/ 56
2005/ 147/ 44
2006/ 105/ 62
2007/ 85/ 54
2008/ 68/ 106

« Poprzednia strona
 
  • RSS
  • Twitter
  • Facebook
  • Nasza Klasa
  • YouTube