Cena wody droższa o podatek!
Komisja Gospodarki Komunalnej RM opiniowała w ostatnią środę stawki za ścieki i wodę, które będą obowiązywały od 1 maja, a zostały przyjęte na ostatniej sesji RM. RPWiK zaproponował podniesienie ceny za 1m3 dostarczonej wody ze stawki 3,81 na 4,39 czyli wzrost o 15% i pozostawienie ceny za ścieki według stawki 5,03/m3. ADM sp. z oo która obsługuje część mieszkańców zaproponowała stawki 4,35/m3 wody, 6,18 za ścieki dla gospodarstw i 7,49 dla podmiotów gospodarczych. Kwestia akceptacji cen przez Radę Miasta wynika z tego, że dostawy wody i odbiór ścieków stanowią tzw. naturalny monopol, a ponadto utrzymanie prawidłowej gospodarki ściekowej nie może być sprawą indywidualną mieszkańca miasta, z powodów sanitarno-epidemiologicznych. Proponowałem dwa konkretne wnioski…
Pierwszy dotyczący wyrównania stawek za ścieki w ADM do poziomu z RPWiK, co zobowiązywałoby gminę do wyrównania firmie ADM kwoty około 320tys. zł rocznie, tytułem kosztów związanych z obsługą sieci. Uzasadniałem mój wniosek faktem, że RPWiK pobiera od ADM tę samą cenę za m3 co od pojedynczego odbiorcy, a pieniądze z tych wpłat wpływają między innymi do budżetu miasta – w roku ubiegłym było to około 14mln zł, które RPWiK wpłaciła do kasy gminy tytułem podatku od nieruchomości i opłat za dzierżawę urządzeń. Wnioskowałem więc de facto nie tyle o dopłatę, co o nie stosowanie wobec części mieszkańców wyższej ceny. Przecież gdyby RPWiK obsługiwał sieć doprowadzoną do tych mieszkańców, to również ponosiłby z tytułu jej utrzymania oraz podatku od nieruchomości koszty. Ponadto nie widzę uzasadnienia dla którego mieszkaniec jednego budynku ma płacić o złotówkę drożej niż mieszkaniec budynku sąsiedniego – w warunkach monopolu. Wniosek, został poddany pod głosowanie, który poparło tylko czterech radnych: prócz mnie także P. Wydra i J. Palusiński z PiS oraz K. Winiarski – niezrzeszony. Ciekawie zachowali się niektórzy radni, którzy twierdzili, że wniosek idzie w dobrym kierunku, ale sprawę trzeba rozwiązać systemowo i zagłosowali przeciw. My kolejny rok będziemy „rozwiązywali sprawę systemowo” i kolejny rok będziemy „kroili” mieszkańców.
Drugi wniosek sformułowałem w wyniku konstatacji, że sumaryczna wartość podwyżki cen, jakie będą musieli zapłacić mieszkańcy Sosnowca, równa się z grubsza wzrostowi wartości podatku od nieruchomości, jaki RPWiK zapłaci dodatkowo w roku bieżącym w porównaniu z rokiem poprzednim. Czyli wzrost cen wody jest skutkiem wzrostu podatku od nieruchomości, który uchwalają radni! Zarówno Prezydent Górski, jak i wypowiadający się radni potwierdzili moje spostrzeżenie, tyle że stwierdzili, iż “musimy podwyższać podatki celem realizacji nowych inwestycji – w szczególności inwestycji w kanalizację”. Próbowałem polemizować z tym poglądem wskazując, że zbieramy już podatki z innych tytułów i można realizować te inwestycje w ramach dotychczasowych danin. Wskazywałem też na znane zjawisko, że władza zwiększając podatki zawsze uzasadnia to ważnymi potrzebami społecznymi, tylko że jest to „nigdy nie kończąca się historia”. Widząc, że nie ma szans na przegłosowanie tej propozycji nie zgłaszałem już formalnego wniosku, bo po blisko 4 godzinach dyskusji, praktycznie bez przerwy, wszyscy mieli już dość (komisja skończyła się o 19:30).
W trakcie dyskusji podnoszona była również kwestia dywersyfikacji dostaw wody. P. Prezes RPWiK jasno przedstawiła sprawę, że wysoka cena wody wynika z tego powodu, że naszym jedynym dostawcą jest GPW, która w koszty wody, za którą płacą mieszkańcy Sosnowca, wrzuca również utrzymanie infrastruktury przeciwpowodziowej na terenie całego województwa, utrzymanie gotowości dostaw, dla miast które mają swoje źródła wody jak Gliwice itp. Pozwoliłem sobie zwrócić uwagę, że w Sosnowcu powinniśmy dbać w pierwszej kolejności o interesy naszych mieszkańców i bez alternatywnego źródła dostaw wody nigdy nie będziemy partnerem dla GPW. Zarówno Będzin jak i Dąbrowa Górnicza oraz Jaworzno inwestują we własne ujęcia, by chociaż częściowo uniezależnić się od dostaw monopolisty. Propozycje działań dla dywersyfikacji dostaw wody, o której mówiłem podobnie rok temu, poparło dzisiaj kilku radnych z różnych opcji, ale dopóki Prezydent jest przeciwnego zdania, nie mamy co o tym marzyć.
Gwoli sprawiedliwości muszę też powiedzieć, że informacje o działaniach dla ograniczenia kosztów, podejmowanych przez Prezes RPWiK - P. Magdalenę Pochwalską brzmiały wedle tych relacji i przedstawianych zestawień dość przekonywująco. Zasadnicze różnice dotyczą wciąż dywersyfikacji dostaw wody, w tym twardego podejścia do rozmów z GPW oraz traktowania mieszkańców zasobów ADM.