„Dzisiaj to anachronizm”? | Krzysztof Haładus - lider PJN w Zagłębiu

„Dzisiaj to anachronizm”?

Prywatne — 27.02.2009, 23:45

Przedmiotem dzisiejszej komisji RM była ocena komunikacji zbiorowej. Przedstawiciele KZK GOP, Tramwajów Śląskich i sosnowieckiego PKM przedstawili informację o realizacji komunikacji publicznej w Sosnowcu i regionie. Niestety tylko PKM przygotował materiał w formie pisemnej, a wiele pytań zadawanych przez radnych nie doczekało się jasnych odpowiedzi – przede wszystkim ze strony KZK. W konsekwencji komisja zwróciła się do dwóch pierwszych podmiotów o udzielenie odpowiedzi na piśmie na pytania zadane podczas komisji, jak również o przedstawienie kluczowych informacji, a nie odsyłanie do budżetu, jak to był uprzejmy zrobić przedstawiciel KZK.

Radni nie uzyskali na przykład odpowiedzi…. skąd wziął się 50% wzrost składki przypadającej na Sosnowiec, kiedy praktycznie żadne koszty związane z Sosnowcem nie powinny ulec zmianie? Dlaczego KZK zmniejszając częstotliwość kursowania tramwajów, nie organizuje alternatywy autobusowej, w okresach kiedy jest to potrzebne? Czy też – jaki KZK GOP ma plan działania w związku ze wzrostem kosztów, przy jednoczesnym spadku liczby pasażerów w każdym roku? Itd…

Na to ostatnie pytanie wprawdzie przedstawiciel KZK miał pewną odpowiedź. Otóż przywołując przykład Warszawy powiedział on, że …komunikacja zbiorowa zacznie być bardzo potrzebna wówczas, kiedy na ulicach będą korki. Wtedy to na przykład tramwajami dojedzie się szybciej. I niestety szanowni mieszkańcy może się okazać, że jeśli nie będziemy obecnie inwestować w rozbudowę dróg, skrzyżowań, tylko w komunikację publiczną, doprowadzimy w ten sposób do sytuacji, o której „marzy” dziś KZK. Stojąc w korkach zostaniemy „zachęceni” do korzystania z transportu zbiorowego, a specjaliści z triumfem ogłoszą: „A nie mówiliśmy!”

Dowiedzieliśmy się natomiast na przykład ile kosztuje obecnie jeden wagon tramwajowy: około 9 milionów złotych. To mniej więcej tyle ile 18 małych lub 9 największych, nowoczesnych autobusów z 7-letnią gwarancją. Albo modernizacja jednego z odcinków torów tramwajowych – 200 metrów będzie kosztowało mieszkańców 4 miliony złotych – to prawie dokładnie tyle co autostrada – a my (mieszkańcy Sosnowca) zapłacimy taką cenę za dwa tory tramwajowe. Przy czym do remontu nadaje się niemal całe 50 km sosnowieckich tras tramwajowych – oczywiście w nieco niższej cenie za km – bo koszt tych 200m zwalił z nóg nawet największych miłośników tramwajów. Średni wiek tramwaju to obecnie 23 lata. Jak uzyskamy więcej informacji – podzielę się z Państwem.

Ciekawą formę „krytyki” KZK zastosował Prezydent Górski, który stwierdził, że musimy wreszcie kiedyś siąść, pogadać i ustalić optymalne trasy autobusów i tramwajów, żeby te drugie pełniły funkcje „szkieletową” a te pierwsze odchodziły od nich „gwiaździście”, dzięki czemu autobusy i tramwaje wreszcie się napełnią. To może byśmy Panie Prezydencie, bo ja wiem, może kupili najpierw parę krzeseł, żeby w tym KZK mogli „siąść, pogadać i ustalić…”. Bo czyżby dzisiaj pracownicy KZK nie potrafili tego zrobić? Dajmy im szansę.

Jest jednak promyk nadziei w tym wszystkim. Mój osamotniony przed dwoma laty głos aby inwestować w pierwszej kolejności w rozwój ogólnodostępnych dróg, aby zawczasu zapobiegać tworzeniu się korków, o których „marzą” organizatorzy komunikacji zbiorowej, powoli przebija się do świadomości innych. Dzisiaj na przykład jeden z radnych (choćby na mękach nie powiem który, a nie był to Karol Winiarski – ani niżej podpisany) stwierdził prywatnie, że według niego …tramwaje miały rację bytu na początku XX wieku, kiedy niemal nikt nie miał samochodu. Dzisiaj to anachronizm.

8 komentarze »

106

Komentarz by Jan Gutorski

16.03.2009, 9:35

I znów jesteśmy prekursorami w kraju: w innych miastach myśli się o rozbudowie sieci tramwajowej, jej modernizacji. Był swego czasu kandydat na prezydenta Warszawy, który proponował likwidację torowisk, a uzyskane miejsce wykorzystać na poszerzenie dróg. Otóż proszę państwa, nie każdy jest właścicielem samochodu, nie każdego na to stać i nie każdy potrzebuje w pojedynkę przejechać dwa kilometry przez miasto i jeszcze potem ponarzekać na brak miejsc do parkowania. c.d.n.

108

Komentarz by Krzysztof

16.03.2009, 10:05

Ulicą może jechać zarówno prywatny samochód jak i autobus komunikacji miejskiej. Nie mówiąc o pojazdach specjalnych – w tym pogotowia, policji, straży pożarnej, ciężarówkach, samochodach dostawczych, motocyklach, skuterach, rowerach. Po szynach jeździ tylko tramwaj, a wszyscy inni stoją w korkach – w tym czasem i samochody ratunkowe.

109

Komentarz by Jan Gutorski

16.03.2009, 12:37

Dlatego warto modernizując ulice i torowiska trochę pomyśleć i zrobić to z głową. Że to jest możliwe wystarczy popatrzeć na sosnowiecką ulicę 3 Maja na odcinku od ul.Piłsudskiego do ul.Mościckiego: w razie czego pojazdy ratunkowe mogą przejechać przez torowisko. A to że tramwaje poruszają się szybciej, to akurat jest ich zaleta a nie wada.
Nawiasem mówiąc kiedyś czytałem tekst w „Dzienniku Zachodnim” jakiegoś nawiedzonego dziennikarza na temat ul. Małachowskiego. Sugerował ograniczenie parkowania na tej ulicy, gdyż często samochody blokują przejazd tramwajom. Blokują, ale:
1. rzecz się dzieje w odległości do 300 metrów od siedziby Straży MIejskiej, która bardzo lubi zajmować się źle zaparkowanymi pojazdami, tyle że nie pod nosem, nie tam gdzie jest to rzeczywiście szkodliwe;
2. kilka lat temu ul. Małachowskiego była gruntownie przebudowana i właśnie wtedy był czas, by poprawić to i owo, dbając o miejsce do parkowania.

Jako kierowca często poruszający się po Sosnowcu doskonale wiem, jak wygląda przejazd przez miasto. Z obserwacji wynika, że niezależnie od ilości pasów ruchu w jednym kierunku sytuacja wiele się nie zmieni. Dlaczego? Dlatego, że poziom kultury kierowców poruszających się po naszych drogach jest beznadziejnie niski. Gdyby było inaczej, programy typu „Uwaga! Pirat!”, „Wypadek przypadek” i inne nie miałyby o racji bytu, a niestety materiału na wiele odcinków jest aż nadto, zaś nowy do pozyskania bez większych problemów.

110

Komentarz by Jan Gutorski

16.03.2009, 12:41

C.D.
Nie jestem wcale przeciwnikiem nowych dróg. Rzecz w tym żeby z głową i tam gdzie to jest potrzebne. Na przykład w Sosnowcu zdecydowanie brakuje dodatkowego połączenia wschód-zachód o czym dobitnie można się przekonać jadąc ul. Piłsudskiego, a potem Sienkiewica, 1 Maja i dalej Andersa w godzinach szczytu.

279

Komentarz by Zuza.

10.07.2009, 20:22

I bardzo dobrze by było rozszerzyc działalnośc KZK. Uważam ze tramwaje są o wiele bardziej wartościowym i dobrze wpływającym na środowisko środkiem transportu.
NIe wydzielają spalin, nie zanieczyszczają powietrza co jednoznacznie przemawia za tym że warto w nie inwestowac. Ciekawe co Wam będzie po nowych drogach i zapobieganiu korkom kiedy przez emitowane spaliny dziura ozonowa będzie się powiększac i docierało do nas będzie coraz więcej szkodliwych promieni UV.
Rozumu nie macie!!!

280

Komentarz by Krzysztof Haładus

15.07.2009, 15:41

Problem w tym Zuzo, że od spalin dziura ozonowa się nie powiększa, a nawet powstający smog zmniejsza ilość docierającego promieniowania UV. Wygląda to na paradoks, ale bardziej przemawia do mnie wyjasnienie, ze TEN, kto tworzył nasz świat, wpisał w jego funkcjonowanie mechanizmy zabezpieczające, które powodują, że nie tak łatwo go zniszczyć. Pozdrawiam.

407

Komentarz by ttm

1.09.2009, 17:23

Czyli co – więcej spalin poprawi nam jakość życia? ktoś tu chyba postradał zmysły…

408

Komentarz by Krzysztof

1.09.2009, 19:03

TTM-ie – W taki sposób w jaki Ty prowadzisz wnioskowanie, to kabareciarze tworzą teksty. Zuza sugeruje, że więcej samochodowych spalin prowadzi do zmniejszenia w atmosferze Ziemi warstwy chroniącej przed promieniowaniem UV, docierającym do nas – przede wszystkim ze Słońca. Zwracam jej uwagę na logiczny błąd, bo obiektywnie istniejące zjawisko powstrzymywania promieni UV przez smog przeczy jej tezie. Ty zaś sugerujesz, że możnaby z tego wyciągnąć wniosek, że smog oznacza lepszą jakość życia.

No nie oznacza. Jak płonie las, to jedną z metod powstrzymania jego rozprzestrzeniania się jest wypalenie odpowiednio szerokiego pasa ochronnego, przez który płomienie nie „przeskoczą”. Czy z tego faktu wyciągniesz wniosek, że wypalanie lasu poprawi nam jakość życia? W tym przypadku mamy do czynienia z celowym działaniem człowieka, który działając z pozoru destrukcyjnie, ogranicza szkody.

Przyroda ma zresztą więcej takich mechanizmów. Czym bardziej zanieczyszczona azotanami woda, tym intensywniej „zakwita”, by po skonsumowaniu zanieczyszczeń opaść na dno, oczyszczając swą objętość. itd.

Subskrybuj kanał RSS dla komentarzy.

Skomentuj

XHTML: Możesz używać następujących tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 
  • RSS
  • Twitter
  • Facebook
  • Nasza Klasa
  • YouTube