Kto mieczem wojuje…
Po wygaśnięciu w grudniu ubiegłego roku współpracy koalicyjnej pomiędzy PO i LiD w sosnowieckiej Radzie Miasta, prowadzone są rozmowy co do dalszych form i kierunków współpracy, pomiędzy radnymi różnych opcji. To co wzbudza spore emocje, to obawy jednych o swoje funkcje, a propozycje innych by pewnych roszad dokonać.
Zdziwili mnie radni PO kiedy, na początku bieżącej kadencji, postanowili wyeliminować zupełnie PiS i porozdzielać wszystkie funkcje wespół z lewicą. Dziwią mnie również dzisiejsze obawy niektórych, że mogą zostać potraktowani analogicznie, chociaż bez zmrużenia okiem pominęli radnych PiS na początku kadencji. Kto mieczem wojuje…
Osobiście, nie chcę w tym przypadku przyłożyć swojej ręki, by dobyć tegoż miecza. Jestem zwolennikiem zmniejszenia liczby komisji RM do niezbędnego minimum, co przyniosłoby, wprawdzie niewielkie, ale jednak konkretne oszczędności. Zoptymalizowałoby również pracę w RM, która jest zbyt rozczłonkowana pomiędzy zbyt dużą liczbę komisji. Pozwoliłoby to też na spokojne dokonanie zmian kadrowych. I wreszcie jestem za desygnowaniem radnych do obsady funkcji, przez poszczególne kluby, w oparciu o parytet liczby radnych w danym klubie. Na czym jednak stanie? – Zobaczymy.