Finansujemy Cimoszewicza i Szarawarskiego!

Prywatne — 15.04.2007, 10:46

Prezydent Sosnowca – Kazimierz Górski zarządzeniem nr 159 z dnia 14 lutego 2007 przyznał min. Stowarzyszeniu Polski Dom Europejski dotację, z pieniędzy pochodzących od wszystkich mieszkańców w kwocie 10.000 zł, na organizację Młodzieżowego Zagłębiowskiego Turnieju Piłki Nożnej oraz Świętojańskiej Nocy Kulturalnej. W tym samym zarządzeniu Prezydent Górski przyznał również kwotę 3600 zł na występ zespołów muzycznych na Babiej Górze, podczas turystycznej imprezy organizowanej przez sosnowiecki oddział Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, którego wiceprezesem i rzecznikiem prasowym jest wiceprezydent Sosnowca - Zbigniew Jaskiernia.

23 marca br. złożyłem w związku z tym interpelację do Pana Prezydenta wskazującą na niestosowność przydzielenia tych dotacji organizacjom personalnie i politycznie powiązanym z osobami przydzielającymi te dotacje.

Wskazałem, że Prezesem i Założycielem Stowarzyszenia Polski Dom Europejski jest były premier Włodzimierz Cimoszewicz, a w Sosnowcu były minister Andrzej Szarawarski. Stowarzyszenie to udzieliło w 2004 roku poparcia kandydatom SLD w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Stowarzyszenie to stanowiło zaplecze kadrowe dla kandydata SLD na Prezydenta Polski w wyborach w roku 2005. Tradycyjną forma działania stowarzyszenia wedle słów jej wiceprezesa jest: „pozyskiwanie wolontariatu młodzieżowego rekrutującego się spośród słuchaczy szkół wyższych i średnich.” Zwróciłem uwagę, że stowarzyszenie to „poszukuje gwałtownie źródeł finansowania”, gdyż „traci podstawy finansowe swojej egzystencji”. W mojej opinii Stowarzyszenie to jest organizacją polityczną, a nie sportową czy kulturalną. Zapytałem także jaki czynsz płaci to stowarzyszenie miastu i za jaką powierzchnię wynajmowana od miasta.

Stwierdziłem również, że w mojej opinii, niestosowne jest przyznawanie kwoty 3600zł na występy zespołu dla organizacji kierowanej przez wiceprezydenta Jaskiernię.

Dostałem odpowiedź, której treścią jest stwierdzenie, że dotacje zostały przyznane zgodnie z prawem i to jedynie na część wnioskowanych kwot. O czynszu Pan Prezydent nie wspomina ani słowem. Hmm… Cóż mi pozostaje powiedzieć. Legalnie wybrany prezydent przyznaje legalnie, swoim legalnym przyjaciołom, dotacje z naszych pieniędzy. Ave Cezar!

p.s. W najbliższy czwartek na sesji RM zamierzam dopytać Prezydenta o pominięte kwestie.

4 komentarze »

29

Komentarz autor Renata

16.04.2007, 7:15

W pełni Pana działania popieram.Te pieniądze z pewnością będą przeznaczone na pozyskanie nowych ,,CZłONKÓW’i ich szkolenie.Tzw.emerytowani członkowie mają zajmować się działalnością szkoleniową.To ma być ich nowe zatrudnienie.
Skoro, jak twierdzi p.Górski jego postępowanie /w sprawie przyznanej dotacji wymienionych przez Pana Stowarzyszeń/ jest zgodne z prawem - to uważam, że wymaga szczegółowego uzasadnienia.Z pewnością o przyznanie dotacji finansowej wystąpiło znacznie więcej różnego typu organizacji, a więc dlaczego innym odmówiono a właśnie tym przydzielono.Rozdysponowanie publicznych środków publicznych musi być przejrzyste i oczywiste.Oczywiście ,że prawo dopuszcza dofinansowywanie różnego rodzaju stowarzyszeń i fundacji, ale musi to być uzasadnione.
Sadzę,że o wiele więcej osób przegląda Pańską stronę/z ciekawości co Pan znów wymyślił/niż aktywnie uczestniczy w komentowaniu zamieszczonych informacji dlatego pozwolę sobie zacytować kodeks karny.
Art. 231. KODEKSU KARNEGO:

§ 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Pozdrawiam i trzymam kciuki.

31

Komentarz autor BEATA

22.04.2007, 7:50

Z przykrością czytam i pański wpis i komentarz. Wynika z nich bowiem jednoznacznie, że nie mają Państwo pojęcia o realizowanych przez PSDE konkursach i o tym, jak wielką frajdę sprawiają one dzieciom
i młodzieży. Wiem z doświadczenia ( moi uczniowie byli laureatami konkursu i w nagrodę pojechali do instytucji europejskich w Brukseli), że warto brać udział, że warto propagować ideę europejskiej jedności, ale mam wrażenie, że Panu jakoś nie po drodze? bo tylko taki wniosek nauswa mi się po lekturze wpisu. A szkoda. Bo najważniejsze jest dobro młodzieży, jej rozwój, tu na prawdę nie chodzi o szkolenie kadr na przyszłość. Tu chodzi o kształtowanie właściwych postaw proeropejskich, prozdrowotnych. Ale czy jest Pan to w stanie zrozumieć? Oddzielić swoje polityczne zacietrzewienie i swoje polityczne interesy?

32

Komentarz autor Krzysztof Haładus

22.04.2007, 10:00

Pani Beato, proszę wskazać, które zdanie z mojego artykułu znamionuje owo “zacietrzewienie i polityczny interes”? Bo dalibóg, z Pani komentarza wynika, że powinienem zostać przez kogoś pouczony o znaczeniu tych wyrażeń.

To, że Pani uczciwie i z dobrą intencją podchodzi do współpracy PSDE, nie oznacza niestety, że druga strona traktuje to w sposób identyczny. Cytaty zawarte w moim artykule pochodzą z dokumentów stowarzyszenia! Jeżeli Pani nie widzi nic zdrożnego w sytuacji, gdy stowarzyszenie założone przez socjalistycznych polityków, traktujące organizowane przez siebie przedsięwzięcia, jako sposób na rekrutację swoich członków, to oczywiście ma Pani do tego prawo. Ja postrzegam to jako zagrożenie, zarówno dla naszego kraju, jak i poddawanej potencjalnej indoktrynacji młodzieży. Indoktrynacja taka skutkuje kreowaniem postaw roszczeniowych, uczy niejednokrotnie żerowania na pracy innych, cynicznego używania i wykorzystywania tzw. lewicowych haseł dla osiągania własnych korzyści.

Nie śmiem pytać w jakim Pani jest wieku, ale zapewniam Panią, że metody stosowane przez PSDE są żywcem oparte na starych, sprawdzonych wzorach Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej: Ci którzy zapisywali się do organizacji, przychodzili na zebrania, brali udział w imprezach, wspierali swych szefów w kampaniach, mogli w zamian liczyć na darmowe wyjazdy, zagraniczne obozy, pociągi przyjaźni, a w dalszej kolejności awanse, dobrą pracę itd.

Idę też o zakład, że żaden z Panów, którzy firmują swymi nazwiskami to stowarzyszenie i przez wiele lat pobierał niezłe wynagrodzenie, za sprawowane w rządzie naszego kraju stanowiska, nie sfinansował z własnej kieszeni nawet jednego wyjazdu spośród owych 300!

Tak jak nie sfinansują ani jenego wianka wolontariuszek, które puszczą je na wodę 23 czerwca. Dziewczęta zrobią to za pieniądze mieszkańców Sosnowca, a nie Panów Cimoszewicza czy Szarawarskiego.

To że ktoś daje się nabierać na deklarowane, szczytne intencje tych Panów, nie oznacza jeszcze, że również ja mam obowiązek niedostrzegania faktów. Swoją “dobroczynną działalność”, którą Pani tak ceni, organizują oni bowiem nie za własne, bądź uzyskane od prywatnych sponsorów pieniądze, ale za pieniądze pochodzące również od emerytów, rencistów, samotnych matek, bezrobotnych, tych którzy potrzebują mieszkania, a ich na to nie stać, ledwo wiążących koniec z końcem, itd.

Ponieważ jest Pani nauczycielką, proponuję tak, bez zacietrzewienia z Pani strony, zadać sobie pytanie - kto tak naprawdę finansuje owe wyjazdy czy konkursy? Proszę zapytać przy okazji organizatorów - ile pieniędzy wyłożyli z własnej kieszeni szefowie tego stowarzyszenia na działalność, a ile pieniędzy “pozyskali” z budżetów różnych organizacji publicznych, które finansowane są przez Panią, mnie i tysiące innych, choćby wymienionych powyżej, na któryh gloria chwały za to nie spływa.

Ilekroć bowiem władza twierdzi, że coś jest bezpłatne, oznacza to ni mniej ni więcej tylko tyle, że wszyscy sfinansujemy coś, z czego skorzystają nieliczni. Władzę zaś otoczy gloria dobroczynności, która to gloria tak Panią oczarowała.

Pozdrawiam

33

Komentarz autor Wojciech Spruch

10.05.2007, 16:26

Co to są właściwe postawy proeuropejskie, kto określa kryteria i czym się różnią od niewłaściwych postaw proeuropejskich?

Subskrybuj kanał RSS dla komentarzy.

Skomentuj

XHTML: Możesz używać następujących tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>